31 marca 2021 | środa

„Czy może być coś dobrego z Nazaretu?”

( J 1, 46)

Św. Józef – człowiek z małej wioski. Patron „ludzi ostatnich miejsc”. Opiekun trudnych startów. Mój Patron.

Mówca doskonały, nieużywający słów. Mówi milczeniem. Czy milczeniem można opowiadać? Czy taki człowiek może wypełnić dzieło Boże? Czy taki człowiek może nosić Jezusa na rękach?

Moja małość jest atutem w Bożych oczach. To czego nie potrafię, nie pomniejsza mnie. Mam więcej czasu na to, co umiem. „

Pan mnie obdarza (…), abym w odpowiedniej porze, gdy będzie trzeba, umiał…” (Iz 50,4)

Najmniejsza czynność ma kolor nieba, jeśli jest wykonana z miłością. Historia zbawienia jej potrzebuje. Historia zbawienia mnie potrzebuje! „A ja się nie opieram ani się nie wymawiam”. (Iz 50,5)

Weronika i chusta.

Małe, maleńkie czynności… W nich odbija się Boże Oblicze…


Zadanie: Wypisz dobre rzeczy, które dostrzegasz w sobie. I pomyśl, że są one błogosławieństwami, które Bóg wypowiada nad Tobą.


Niech każdego dnia towarzyszy Ci krótka modlitwa:


W świętym Józefie, który jest wielki w rzeczach małych, bądź uwielbiony, Jezu!


Witaj, opiekunie Odkupiciela, i oblubieńcze Marii Dziewicy. Tobie Bóg powierzył swojego Syna; tobie zaufała Maryja; z tobą Chrystus stał się człowiekiem.

O święty Józefie, okaż się ojcem także i nam, i prowadź nas na drodze życia. Wyjednaj nam łaskę, miłosierdzie i odwagę, i broń nas od wszelkiego zła. Amen.